Kocham Cię szczerze, na rowerze, na Riwierze, przy pokerze, jak kaczka własne pierze, przy barierze i ruderze, nago i w swetrze, w ciemnościach jak nietoperze, na spacerze, w atmosferze, przy sterze, w eterze, w dobrej i złej wierze i tak mocno, że już mnie cholera bierze! Kocham Cię jak szpinak, jak beton przecinak, jak wiśnię szpak, jak drewno trak i pan Tik-Tak, tak tak tak ta miłość to mój znak! Kocham Cię radośnie jak Żeromski Przedwiośnie, jak Bośniak Bośnię i tylko o Tobie śnię, gdy śpię, gdy piję i gdy ledwie żyję, do Ciebie wyję, jak piskorz się wiję i jak słoń tyję! Kocham Cię w domu po kryjomu, tylko nie mów nikomu. Kocham Cię u siebie, u Ciebie, w niebie, w piekle też, jak jeża kocha jeż i jeżozwierza zwierzojeż! Kocham Cię jak Linkin Park płytę, jak chłop kobitę, jak kot swoją kitę, jak litery w zeszycie, jak poranne mycie, jak spódnicę rozpiętą po bokach, jak bujanie w obłokach! Kocham Cię jak Chicago, jak chorobę lumbago, jak koszykówkę, siatkówkę, jak pióra stalówkę, jak nożyczki w piórniku, z krzykiem i bez krzyku, jak telefon na biurku, jak chodzenie po murku i wisielca na sznurku. Kocham Cię..